Od jakiegoś czasu z dużym zaciekawieniem śledzę wykorzystanie wi-fi na Levi’s Stadium w Santa Clara. Szeroko opisywane przez Paula Kapustkę sukcesy i porażki tego rozwiązania pozwalają mi obserwować dążenie całego zespołu IT do stworzenia stabilnej i efektywnej sieci wi-fi. W związku z tym z niecierpliwością czekałam na ostatnie Super Bowl 50, nie tylko ze względu na spoty reklamowe, którymi żyje cała branża marketingowa, ale przede wszystkim z ciekawości, czy zespół IT wystarczająco dobrze przygotuje sieć wi-fi na tłumy kibiców i przepływające terabajty danych.

Jabigstock-Levi-s-Stadium-Sign-On-Side-Of-97469381.pngk nie trudno się domyślić, dzięki 71 088 fanom, padł rekord użycia wi-fi – 10 TB! Rozkład użycia był następujący: fani – 9,3TB, media – 453 GB, a 370 GB zostało wykorzystane na wewnętrzne operacje sieciowe. Jednak ilość wykorzystanych danych to nie jedyny rekord, jaki padł podczas Super Bowl. 27 316 unikalnych użytkowników i 20 300 użytkowników jednocześnie korzystających z wi-fi to kolejne, najwyższe osiągnięte do tej pory wyniki. Na Levi’s Stadium wykorzystano liczbę danych porównywalną do największych wydarzeń muzycznych, takich jak np. koncert Lady Gagi.

Byłoby to jednak zbyt nieprawdopodobne, gdyby obyło się bez drobnych problemów technicznych. Odnotowano kilka tweetów zgłaszających problemy z połączeniem się z wi-fi. Jednak szybkie reakcje obsługi IT pozwoliły skutecznie zniwelować wszelkie usterki, pozostawiając na kibicach dobre wrażenie. Autorzy tweetów docenienili sprawne działanie.

Super Bowl to w USA wielkie narodowe wydarzenie. Nawet para prezydencka przeznacza ten dzień na Super Bowl party, czyli na oglądanie meczu z przyjaciółmi w Białym Domu jak „normalni Amerykanie”. Jak się okazuje, w Białym Domu istnieją jednak problemy z wi-fi – są w nim martwe punkty, czyli miejsca, do których sygnał nie sięga. W wywiadzie dla Gyle King w CBS Super Bowl pregame show, Barack Obama przyznał, że słaby sygnał wi-fi irytuje zarówno jego, jak i jego córki, a rozwiązanie tego problemu jest jedną z tych rzeczy, którą chciałby zrobić przed końcem swojej prezydentury. Domyślam się, jak bardzo brak kontaktu ze światem podczas najważniejszego meczu w roku może wyprowadzić z równowagi. Być może Obamowie lepiej by zrobili, gdyby całą rodziną wybrali się na Levi’s Stadium? 😉

Mam nadzieję, że już niedługo Paul Kapustka napisze tekst o tym, jak te imponujące wyniki na wi-fi wpłynęły na monetyzację. Jestem przekonana, że takowy wpływ na pewno zauważono. Tym bardziej, że we wcześniejszych miesiącach znaczna poprawa jakości sieci wi-fi spowodowała lepsze jej wykorzystanie, choćby do pobierania aplikacji, służącej do zamawiania jedzenia na dane miejsce na trybunach. (Więcej w moim ostatnim artykule – tutaj.)

Nie mogę doczekać się chwili, kiedy także w Polsce wi-fi na wszystkich stadionach będzie jednocześnie kanałem marketingowym oraz narzędziem umilającym i wzmacniającym pozytywne emocje z obecności na trybunach. W JustWIFI zależy nam na tym, by edukować i pokazywać, jak wiele możliwości niesie za sobą marketing wi-fi. Wierzymy w to, że jednoczesne podnoszenie poziomu obsługi oraz budowanie wizerunku stadionów jako miejsc innowacyjnych, nadążających za wciąż rosnącymi potrzebami użytkowników, jest jak najbardziej możliwe – o czym można się przekonać na stadionie PGE Narodowym, gdzie jesteśmy obecni z naszym rozwiązaniem.

Widzę przed nami długą, ale obiecującą drogą, na końcu której mieni się ten znak – Untitled-3 😉

Źródła:

http://www.mobilesportsreport.com/2016/02/levis-stadium-crowd-sets-single-day-wi-fi-record-with-10-1-tb-used-at-super-bowl-50/

http://www.mobilesportsreport.com/2016/02/commentary-super-bowl-50-and-the-pursuit-of-stadium-network-statistics/

http://edition.cnn.com/2016/02/07/politics/obama-michelle-barack-wifi-white-house-super-bowl

 

Reklamy