Cześć!

Nazywam się Antonina Zarakowska i na łamach tego bloga będę dzieliła się z Wami wiedzą, obserwacjami, frustracjami i miłymi niespodziankami dotyczącymi marketingu – szczególnie tego, którym zajmuję się zawodowo, czyli marketingu wi-fi i marketingu mobilnego – oraz związanymi z nimi tematami pobocznymi.

Co powiecie na to, żebyśmy się lepiej poznali? Opowiem Wam, kim jestem, czym się zajmuję i co mnie pasjonuje, byśmy czuli się w swoim towarzystwie swobodniej. Może dacie się namówić na dialog? Czekam na Wasze komentarze! To jak, ruszamy we wspólną podróż? 🙂

TROCHĘ O MOJEJ PRZESZŁOŚCI

11071514_10205550276830551_8286667711134758164_nW 1988, roku moich urodzin, mało kto  wiedział, że już za chwilę do Polski wkroczy Internet. Przez kilka kolejnych lat enigmatycznie brzmiące hasło niewiele mówiło statystycznemu Polakowi. Internet szybko stał się jednak obiektem pożądania wśród nastolatków – do dziś dźwięk łączenia się z modemem wywołuje u mnie uśmiech na twarzy. Pewnie też tak macie 😉 W czyim domu wśród rodzeństwa nie wybuchały kłótnie o to, kto jak długo gra? Która mama nie czekała aż dzieci pójdą spać, by zadzwonić na plotki do koleżanki? Wcześniej nie mogła, bo Internet zajmował linię telefoniczną… Brzmi  jak prehistoria, a przecież było to całkiem niedawno! Chociaż Internet rozwijał się z zawrotną prędkością, nie podejrzewałam nawet, że moja praca będzie się na nim opierać. Na studia wybrałam się na SGGW, by studiować towaroznawstwo. Nigdy więcej nie miałam z tym tematem do czynienia. Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że mieć nie będę! 😉

Z MIŁOŚCI DO PODRÓŻY
313215_2504197538545_2121779211_n.jpgNie da się ukryć – studia nie były moją pasją. Tym, co naprawdę kocham zawsze były podróże, w których szybko zaczęłam się realizować. W ramach studenckiej wymiany Erasmus pół roku mieszkałam w Portugalii. Bardzo dobrze wspominam ten czas – na myśl o otwartych i pomocnych, tak odmiennych od Polaków, Portugalczykach uśmiech od razu maluje się na mojej twarzy.

Nex stop – Indie! Spędziłam w nich trzy miesiące, pracując jako wolontariuszka w sierocińcu i przy projekcie związanym z HIV i AIDS. W Bombaju poznałam polską rodzinę, która utrzymywała się z pracy w Bollywood. Dzięki ich kontaktom trafiłam na casting i… okazało się, że go wygrałam! Dostałam rolę brytyjskiej narzeczonej w produkcji dotyczącej zamachów w Bombaju z listopada 2008 roku. W roli swojego życia umieram zastrzelona przez terrorystów. Zagrać w Bollywood – to dopiero jest pamiątka na całe życie. Zresztą – zobaczcie sami!

Ov-zr6

(UDANY) ROMANS Z NOWYMI TECHNOLOGIAMI

417664_525867474123262_1353347656_nZawsze byłam otwarta i ciekawa nowych rzeczy. Trzy lata temu podjęłam wyzwanie jakie rzucił mi los i zaczęłam pracę w branży nowych technologii, czyli w Justtag. Szybko okazało się, że nie wyobrażam już sobie życia bez smartfona z dostępem do Internetu. Jeden dzień bez niego skończył się poinformowaniem znajomych, że mają przestać do mnie pisać, bo nie jestem w stanie odpisać na sms z telefonu z klawiaturą ograniczoną do 9 przycisków. W rezultacie analogowy sprzęt całkiem poszedł w odstawkę – złościło mnie posiadanie w torebce słuchawki, która jest uciążliwa w obsłudze, a do tego nie daje żadnych możliwości, dlatego postanawiam ją zostawić w domu. To już wolałam z nikim nie gadać 😉

Moja praca w Justtag początkowo polegała na pracy nad aplikacją, pozyskiwaniem nowych partnerów, obsługą kanałów social media. Zainteresowanie nowymi technologiami rosło wraz ze stażem pracy, coraz bardziej zgłębiałam temat i coraz więcej się dowiadywałam. Pojęcia takie jak CMS, CRM czy appka przestały brzmieć jak słowa w obcym języku. Jednak mimo tego, że ja się rozwijałam, klienci wciąż w większości pozostawali nieuświadomieni. Nie rozumieli, czym jest aplikacja i jak miałaby im ułatwić prowadzenie biznesu. Tym bardziej, że początkowo posługiwałam się jedynie prezentacją na temat usługi, która wciąż jeszcze była na taśmie produkcyjnej. Szczerze? Przez kilka pierwszych tygodni pracy czułam się jak akwizytor 😉 OMG, kiedy to było…!

DZIĘKUJĘ, MAMY JUŻ WI-FI

Z czasem wszystko stawało się prostsze, lecz wtedy zaczęłam zajmować się nową marką – JustWIFI. Czy już wspominałam, że lubię nowości? 😉 Znowu nie było łatwo. Nie każdy rozumiał, czemu innowacyjne wi-fi łączące komunikację offline z online ma być lepsze od „normalnego” wi-fi. Chyba najczęstszą odpowiedzią, jaką wtedy słyszałam na składaną ofertę, było: „Dziękuję, mamy już wi-fi”.

Chociaż wiecie co? Na początku prac nad JustWIFI my też się dopiero uczyliśmy! Godzinami ustalaliśmy plany działania, szablony reklam i rozmawialiśmy o tym, jak chcemy rozwijać produkt. Z perspektywy czasu patrzę na te założenia z pewnym rozbawieniem. Rynek miał inne potrzeby – musieliśmy zrewidować nasze pierwotne założenia i plany, które tak starannie ułożyliśmy podczas wielogodzinnych „burz mózgów”. Jednak jak mawiają – nie ma tego złego! I tak wyszło z korzyścią dla nas. Teraz już wiem, że to naturalna kolej rzeczy – to normalne, że klienci i ich potrzeby zamieniają priorytety działania. Sztuką jest za tym podążać i szybko dostosowywać się do nowej sytuacji.

12118698_484849701697669_8238356656420674828_n

RUTYNA? NIE Z NAMI!

Sytuacja na Polskim rynku dynamicznie się zmienia. Klienci są bardziej świadomi, potrafią dostrzec zalety nowych rozwiązań. Zdarza się, że sami szukają nowości na rynku – i wtedy właśnie trafiają do nas! Nasz produkt rośnie w siłę, coraz lepiej się rozwija pod względem technologicznym, więc coraz łatwiej jest pokazać nowym klientom, że ze współpracy z nami będą czerpać korzyści. Podobnie dzieje się w kwestii reklamy. Firmy boją się tego, co nieznane. Wolą korzystać ze starych, choć nie zawsze w pełni skutecznych formatów.

Na szczęście są też tacy klienci, którzy szukają nowości, lubią je testować oraz łamać przyjęte zasady gry. Ich charakter pasuje do profilu naszego produktu. Wspólnie możemy tworzyć świetne, angażujące kampanie bez rutyny, bez niepotrzebnych, sztywnych ograniczeń. Zasady są po to, aby je łamać, czyż nie? To właśnie lubię w mojej pracy – nowe technologie pokazują, że wcześniejsze zasady czy ograniczenia to już przeszłość. Innowacyjne rozwiązania i kreatywne działania, dają niesamowite efekty. Jestem o tym przekonana. Czy i Wy dacie się o tym przekonać? Dajcie mi szansę, bądźmy w kontakcie! 🙂

 

Reklamy